Fundamenty to nie taka prosta sprawa jak mi się kiedyś wydawało :) Trochę przy nich pracy było.
Trzeba zabezpieczyć:
Musieliśmy również zrobić drenaż, ponieważ często u nas zalega woda po deszczu i śniegu.
No i wykończenie tego etapu:
poniedziałek, 24 czerwca 2013
Fundamenty
A zaczęło się od wielkiej dziury. Niestety mój mężuś skasował zdjęcia, całkiem niechcąco. Udało mi się zrobić dokumentację następnego etapu.
Musieliśmy zrobić wzmocnienia fundamentów ze względu na te nieszczęsne szkody górnicze.
A to dopiero są fundamenty:
Ten etap został zakończony w czerwcu 2012 roku.
Musieliśmy zrobić wzmocnienia fundamentów ze względu na te nieszczęsne szkody górnicze.
A to dopiero są fundamenty:
Ten etap został zakończony w czerwcu 2012 roku.
sobota, 22 czerwca 2013
Rok 2012 w skrócie
Ojej :) dawno nie pisałam a tu tyle się wydarzyło. Po pierwsze zaczęliśmy wreszcie budowę a po drugie zostałam mamą :)
Tak wyglądał mój synuś niedługo po wyjściu ze szpitala:
Tak wsysał się w szyję tatusia :)
A tak wygląda teraz:
Dobrze, trochę się pochwaliłam. W następnym poście już na temat naszego domku.
Tak wyglądał mój synuś niedługo po wyjściu ze szpitala:
Tak wsysał się w szyję tatusia :)
A tak wygląda teraz:
Dobrze, trochę się pochwaliłam. W następnym poście już na temat naszego domku.
piątek, 16 grudnia 2011
Mamy pozwolenie!!!
Wreszcie mamy pozwolenie na budowę!!! Szczerze mówiąc, myślałam, że będę skakała z radości gdy już dostaniemy to pozwolenie. Niestety szara rzeczywistość mnie dobiła. Pieniędzy wystarczy nam na wybudowanie fundamentów i ścian (przy dobrych wiatrach). A to jest ok 20% całych wydatków. Na dodatek około miesiąc temu straciłam pracę, więc nie mam nawet tej jałmużny (którą zarabiałam) żeby odkładać. No i nie dostaniemy kredytu na budowę.
Tak czy inaczej domek wybudujemy. W końcu, powoli, spełnia się moje marzenie...
Tak czy inaczej domek wybudujemy. W końcu, powoli, spełnia się moje marzenie...
Subskrybuj:
Posty (Atom)













